Stowarzyszenie Nepomuk

organizacja pożytku publicznego KRS nr 0000324345

Dwujęzyczne inskrypcje na krzyżu w Zawadzie

14/01/2016

Pani dr Daniela Dylus wspaniale opracowała koncepcję pochodzenia i kontekst dwujęzycznych napisów na wyremontowanym krzyżu w Zawadzie. Zachęcamy do lektury! /BN/

 

Krzyż pojednania

W swym ciele pozbawił On mocy Prawo przykazań, wyrażone w zarządzeniach, aby z dwóch rodzajów ludzi stworzyć w sobie jednego nowego człowieka, wprowadzając pokój, i w ten sposób jednych, jak i drugich znów pojednać z Bogiem, w jednym, w ciele przez Krzyż sobie zadawszy śmierć wrogości.

(Ef 2, 13-16)

 

Górnośląskie krzyże przydrożne, zwane Bożymi Mękami  - są nie tylko dowodami religijności mieszkańców regionu, lecz również świadkami burzliwej historii. Stawianie w trudnych czasach – najpierw kontrreformacji, później wojen napoleońskich, Wiosny Ludów oraz konfliktu prusko-francuskiego[1] i kulturkampfu – manifestowały wiarę fundatorów, stając się nierzadko również symbolami, podkreślającymi tożsamość społeczności lokalnej. Niekiedy pełniły też funkcję znaku sprzeciwu –  wobec represji, dotykających katolików, germanizacji, a nawet – wobec sekularyzacji. Nie może zatem dziwić, że wielką wagę przywiązywano do językowego kształtu inskrypcji, traktowanego nierzadko jako sygnał identyfikacji narodowej osób, które wznosiły (lub poddawały renowacji) Bożą Mękę.

W tym ujęciu krzyż przydrożny w Zawadzie, przy drodze nr 94, intryguje swoją oryginalnością. Zbudowany w 1888 roku, wedle tradycji na cmentarzu cholerycznym, został odnowiony w 1920. Od frontu, na górnym bloku postumentu, widnieje na nim dwujęzyczny napis:

Jusz się dokonało!

Es ist vollbracht!

 

Według ks. Jana Góreckiego, wybór inskrypcji w języku polskim i niemieckim był reakcją na toczące się wówczas powstania. „W rodzinach, wsiach i miastach proszono Zbawiciela Świata (…), by pojednał zwaśnione nacje, gdyż przecież umarł za wszystkich”[2].  Oczywiście, trzeba tu nadmienić, że dwujęzyczne napisy występują na wielu innych, górnośląskich Bożych Mękach. Niekiedy ich wersji polskiej i niemieckiej towarzyszy również łacińska[3].

Znacząca tutaj okazuje się bowiem nie tylko forma inskrypcji, ale również jej treść. Podobnie jak w przypadku innych krzyży przydrożnych, jej autorzy sięgnęli po tekst znany z wielkopostnych nabożeństw. Nie zdecydowali się jednak na umieszczenie np. wezwania, powtarzanego w czasie drogi krzyżowej: Któryś cierpiał za nas rany…, często widniejącego na omawianych zabytkach małej architektury. Wyryte na postumencie zdanie należy wiązać z tzw. nabożeństwem siedmiu ostatnich słów Jezusa na krzyżu, rozpropagowanym przez jezuitę Alonso Messię Bedoya (+1732). Inspiracją dla zakonnika była modlitwa Bedy Czcigodnego z VIII w. Do popularyzacji siedmiu ostatnich słów  przyczynił się Józef Haydn, który skomponował oratorium, służące ich rozpamiętywaniu. Kompozycję wykonano po raz pierwszy w Wielki Piątek 1787 roku. Istotne, że zdania, wypowiedziane przez Chrystusa, rozważali również protestanci. Katoliccy kaznodzieje odwoływali się do przesłania Ukrzyżowanego w czasie kazań pasyjnych[4]

Wersja niemiecka inskrypcji - Es ist vollbracht!  - stanowi dosłowny cytat z Ewangelii św. Jana (por. J 19,28). Warto zauważyć, że inskrypcje tego typu były spotykane na Śląsku, m.in. w Bytomiu[5], w Urbanowicach przy ul. Oświęcimskiej[6], w Pyskowicach przy ul. Armii Krajowej[7]. Wiele z nich znajduje się również na terenie województw opolskiego i dolnośląskiego. Zdanie Est ist vollbracht!  uważa się za szóste, wypowiedziane przez Jezusa z krzyża, znane także w wersji łacińskiej (Consummatum est)[8].

               O wiele bardziej interesująca jest wersja polska napisu: Jusz się dokonało! Mamy tu bowiem do czynienia z dość swobodną parafrazą tekstu biblijnego, a nawet kontaminacją dwóch „słów z krzyża” – wspomnianego już J 19,28 (brzmiącego w obowiązującym wówczas tłumaczeniu Jakuba Wujka Wykonało się) oraz J 19,30 (wg Wujka: Potem Jezus widząc, że wszystko już się wykonało, aby się wypełniło Pismo, rzekł „Pragnę”). Prawdopodobnie autor inskrypcji chciał, by napis polski był paralelny wobec niemieckiego i składał się również z trzech członów.  Fraza już się wykonało / dokonało / dokończyło występuje zresztą w wielu tekstach religijnych, tj. np. pieśni: Jużem dość pracował (Już się dokończyło Me pielgrzymowanie), Witaj, Matko uwielbiona (A gdy się już wykonało / Wszystko to, co się stać miało) czy Cierniami uwieńczona (I pragnie, tęskni, woła: „Już wykonało się!”). Zdanie Wykonało się / Dokonało się pełni często funkcję komentarza, jakim opatrzone są obrazy, przedstawiające XII stację drogi krzyżowej. Zaznaczyć też trzeba, że od wieków łacińskie consummatum est oddawano za pomocą słów dokonało się lub wykonało się (pomimo że tłumaczenie Wujka preferuje to drugie). Świadczy o tym jeden z najstarszych wierszy religijnych napisanych w języku polskim, pochodzący z XV wieku utwór Mękę Bożą spominajmy. Stanowi on również swoisty wykład ostatnich słów Jezusa. Znajduje się w nim następujący fragment:

„Dokonało się” – tam mowił,

Piąte słowo gdy przemowił,

Dokonało się zbawienie,

Diabła i piekła zwalczenie[9].

               Niewykluczone, że na ostatecznym kształt inskrypcji polskiej oddziałał jakiś wzorzec – być może inskrypcja na innym, starszym krzyżu przydrożnym. Mogłaby przemawiać za tym również fonetyczna pisownia wyrazu jusz, spotykana w niektórych tekstach, powstałych w okresie staropolskim[10]. Ten typ zapisu został także uwzględniony w Słowniku Lindego[11].

               Znamienne, iż inskrypcja w języku polskim, choć stanowi parafrazę tekstu biblijnego, została wyryta jako pierwsza w kolejności. Należy przypuszczać, że inicjatorom renowacji Bożej Męki polszczyzna była bliższa. Mógłby na to wskazywać napis na ścianie bocznej dolnego bloku postumentu:

„Fundatorzi

Franz Cebulla

Franz Jaxa”.

               Zapis wyrazu fundatorzi świadczy o archaicznej, miękkiej wymowie grupy rzi, charakterystycznej dla dialektu śląskiego. Ta regionalna forma leksemu widnieje na wielu innych krzyżach przydrożnych na terenie całego Górnego Śląska, np. w Bogucicach[12], Jankowicach Rybnickich (przy ul. Boguszowickiej oraz ul. Grażyńskiego)[13], w Pyskowicach[14], Bieruniu[15], Książenicach[16], Żorach[17] i wielu innych miejscowościach. Można zatem mówić o pewnej lokalnej tendencji zapisu formy liczby mnogiej wspomnianego rzeczownika zgodnej z regionalną wymową.

               Uwagę zwraca polskie brzmienie – mimo zniemczonej pisowni – nazwiska jednego z inicjatorów renowacji krzyża – Cebulla. O zniemczonej pisowni trzeba też mówić w przypadku nazwiska drugiego fundatora. Pochodzi ono prawdopodobnie od znanego już w okresie staropolskim zdrobnienia imienia Jakub Jaksa. Oddanie grupy -ks- przez -x- nieco zaciemnia tę etymologię, sugerując raczej obce pochodzenie omawianej formacji.

               Niemiecka transkrypcja nazwisk nie może dziwić – wszak taką ich wersję podawano w oficjalnych dokumentach okresu pruskiego. I pod tym względem Boża Męka w Zawadzie nie wyróżnia się spośród innych (por. Schidlo, Schmieszek[18], Krzonkalla[19], Mandetzki[20]), choć warto nadmienić, iż autorzy inskrypcji na śląskich krzyżach przydrożnych decydowali się również na zapis nazw własnych w polskiej wersji. Obserwowana tutaj wariantywność była skutkiem różnorodności kulturowej i zazębiania się różnorodnych wpływów.

               Niemiecką formę, powszechną również w gwarze śląskiej, ma też imię fundatorów – Franz. W tym przypadku zatarciu ulega granica pomiędzy tym, co oficjalne, a tym, co dialektalne.

               Ostatnia część inskrypcji na ścianie bocznej postumentu, zawiera informację o warsztacie kamieniarskim, w którym wykonano Bożą Mękę

„P. Rose

Gleiwitz”.

                Wybierając oficjalną, obowiązującą wówczas wersję toponimu Gleiwitz, przypuszczalnie kierowano się również faktem, że wchodziła ona w skład nazwy firmy – trudno byłoby zatem o dokonywanie tutaj jakichś znaczących modyfikacji.

 

               Inskrypcja na krzyżu przydrożnym w Zawadzie swym kształtem językowym nie wyróżnia się znacząco od napisów na innych górnośląskich Bożych Mękach, świadcząc o przenikaniu się na tych terenach kultury niemieckiej i polskiej, a dodatkowo – wpływach regionalnych. Na czym zatem polega oryginalność tego zabytku małej architektury? Wydaje się, że źródłem jego wyjątkowości jest niezwykła korelacja treści i formy. Wybór dwujęzycznej inskrypcji można odczytywać – zgodnie zresztą ze słowami ks. J. Góreckiego – jako wyraz szacunku wobec Polaków i Niemców. Co więcej, decyzja o umieszczeniu biblijnego cytatu – jednego z siedmiu ostatnich słów Jezusa na krzyżu, rozważanych również Kościołach protestanckich, sprawia, że wzniesienie Bożej Męki nie może być traktowane jako sposób manifestacji wiary katolickiej. Warto przy tym zwrócić uwagę, iż jej twórcy zrezygnowali z umieszczania figury Maryi (której kult jest nieakceptowany przez ewangelików), dzięki czemu krzyż może łączyć przedstawicieli obu wyznań chrześcijańskich. Jeśli uwzględnimy, iż wzniesiono go w 1920 roku – okresie nasilonych konfliktów narodowościowych, takie postępowanie nabiera szczególnego znaczenia. Boża Męka w Zawadzie stała się dzięki temu symbolem pojednania, a jednocześnie wezwaniem, by zadać śmierć wrogości.

Dr Daniela Dylus


[1] Por. ks.  J. Górecki, Krzyże i kapliczki w pejzażu górnośląskim, Katowice 1999, s. 14.

[2] Ibidem, s. 40-41.

[3] Por. I. Pietrzyk, Inskrypcje katowickie jako źródło do wielokulturowości miasta. [w:] Katowice w 139 rocznice uzyskania praw miejskich, red. A. Barciak, Katowice 2005, s. 89.

[4] Ks. H. Słowiński, Geneza, kontekst i tematyka kazań pasyjnych. „Polonia Sacra” 2/2014, s. 83-85.

[5] Na cokole krzyża  w Górnikach, por. M. Derus, Kapliczki i krzyże przydrożne Bytomia, Bytom 2006, s. 48.

[8] Ten napis w języku łacińskim widnieje na kamiennym monumencie pomnikowym z zespołem figur w Rudzie, ufundowanym w 1910 roku przez Franza Pielera II, dyrektora Rudzkich Zakładów Węglowych, por. I. A. Mateoszkowie, Krzyże i kapliczki przydrożne w Rudzie Śląskiej, Ruda Śląska 2003, s. 152.

[9] Mękę Bożą spominajmy (Pierwsza pieśń Sandomierzanina), [w:] Literatura staropolska. Poezja, red. R. Mazurkiewicz, P. Borek, Kraków 2006, s. 137-140.

[10] Por. Słownik staropolski, t. 3, Wrocław-Kraków-Warszawa 1960-1962, s. 207-209.

[11] Por. S.B. Linde, Słownik języka polskiego, T. 2., Lwów 1855, s. 281.

[12] Por. D. Dylus, Katowickie Boże Męki i kapliczki przydrożne – zabytki języka, świadectwa religijności, pomniki historii, „Śląskie Miscellanea” , t. 22-23, Katowice 2009-2010, s. 11.

[17] http://sp3.zory.pl/?p=6929, dostep 20.12.2015

[18] D. Dylus, Katowickie Boże Męki…, op.cit., s. 10.

[19] I.A. Mateoszkowie, Krzyże i kapliczki…, op.cit., s. 98.

[20] Ks. J. Górecki, Krzyże i kapliczki w pejzażu…, op.cit., s. 21.